nie napisze nic o Chinach. swiete oburzenie wyklikane na chinskim komputerze. cos w tym jest.

mozemy zrobic wiecej: http://ratujtybet.org
“To wyjątkowa sytuacja: znów leje sie krew, dokonuje sie zbrodni na
niewinnych ludziach, jest setki (może tysiące) ofiar przemocy, zadaje sie nieprawdopodobne cierpienia w odwecie za dramatyczny, pokojowy protest przeciwko eksterminacji narodu i wielkiej, ginącej kultury. Żeby położyć temu kres potrzebna jest solidarność wolnego świata, a wolny świat – to każdy z nas.”





dlatego trzeba zyc swiadomie, otwierac oczy, wiedziec komu placisz. i wybierac dobro.
‘isc w strone dobra’ :) zobaczymy tak naprawde jak dalej sie sprawy potocza.
a cieszy mnie, nawet nie wiesz jak bardzo, to jakie efety przynosi kwestia kubanska/o odzew tez/. mala kropla mozna powiedziec, ale zawsze! przeciez tu chodzi o jednostki.
Shit, mam coraz większe wyrzuty sumienia – planuję wyjazd do Pekinu w paźdz., tuż po olimpiadzie. I teraz wciąż się zastanawiam, czy jechać, czy nie..
>>asel
jedz, rozmawiaj, ogladaj – LUDZIE w rezimach potrzebuja kontaktu z zewnatrz – to jakbys w zatechlym pokoju otworzyl na chwile okno
a potem juz kazdy bedzie chcial poczuc powiew wiatru
(kurna jaki sie metaforyczny od rana zrobilem – przepraszam szanownych zebranych)
gdzies w tym wszystkim pojawia sie kwestia podwojnej moralnosci. ale nalezy wywazyc – tu zgodze sie z analogiem. jedz aselku i zrob milion zdjec i spisuj dziennik podrozy ;)
to specyficzna kultura, rezim. nalezy komunikowac sie nimi w sposob dla nich zrozumialy, taki – ktory dotrze. obrazanie sie nic nie da, bo to oznaka slabosci.
bledem bylo przyznanie im igrzysk, ale na to nie mamy wplywu.
nie widzialam Tybetu na wlasne galapagosowe oczeta, ale widzialam zdjecia przyjaciol, widziala mnostwo reportarzy o tym jaka piekna i bogata jest ich kultura. Ale narodu nie da sie zabic tak łatwo.
wiem to po Kubie, ducha nie da sie zabic najwiekszymi zakazami. I trzeba umiec korzystac z tej wolnosci , ktora mamy w wolnych krajach, mowic, “mowic i mowic o niewolnikach tej ziemi” ( jak pisal pewien kubanski poeta)
a poki co cos dla uszu i ducha :)
http://youtube.com/watch?v=InyxPi2VQeA
swietne to zdjecie burki .
Galapagos>> zgadzam sie z Toba. i mysle, ze Dalajlama ma slusznosc, otwarta walka z Chinczykami skonczy sie rozlewem krwi… wsparcie miedzynarodowe jest konieczne, ale jakos go nie widze.
tu http://www.hfhrpol.waw.pl/Tybet/ w dosyc przystepnej i porzadkujacej mysli formie.
a te burki poruszajace. samym tematem dalas do myslenia :)
Aseł… jedź, ogladaj i rozmawiaj…
Prawdziwa perełka – prawa człowieka na stronach Chińskiej Republiki Ludowej: http://www.chinaembassy.org.pl/pol/zt/zgrq/t129428.htm
…przynajmniej nie plotą andronów że jakiekolwiek prawa obywatele mają…
[*]