a tu smieci, wyrastaja doslownie spod ziemi:
niektore lezakuja porozrzucane beztrosko:

poluje tez na faktury:

tak wlasnie wygladaja moje jazdy po lesie. z nosem w smieciach lub zaschnietym blocie.
zrobilam tez ladne niebo, ale z pewnych wzgledow nie umieszcze… moze pozniej.
*tytul oczywiscie podprowadzony z Siekiery, bo slucham. tez.






piątek, lipiec 18, 2008 at 6:25
Nie, ten widelec to chyba jakaś siła wyższa… :D
piątek, lipiec 18, 2008 at 7:55
taki las mi sie nie podoba:(
piątek, lipiec 18, 2008 at 10:16
Jest pewna teoria (autorstwa George’a Carlina), że jesteśmy na tej planecie tylko dlatego, że Ziemia sama nie mogła wytworzyć plastiku - powstaliśmy więc w celu osiągnięcia nowego paradygmatu - Ziemia+Plastik. Teraz, gdy Ziemia ma już swoje tworzywa sztuczne pozostało jej już tylko otrząśnięcie się z zarazy zwanej ludzkością. To nie jest taka zła teoria… to już mizantrop we mnie przemawia :-)
piątek, lipiec 18, 2008 at 11:00
Hoko >> zaniepokoil mnie ten widok… :]
Pasiwo >> lasy wokol wawy tak wlasnie wygladaja :/
Jakim >> czy ta teoria sugeruje, ze Ziemia ma jakas swiadomosc? ;)
zastanawiam sie nad celowoscia naszego istnienia i nie znajduje odpowiedzi.
nastawieni na przetrwanie… niszczymy to co nas zywi i pozwala trwac. nawet nie jak pasozyty czy drapiezniki. jestemy absolutnie wyjatkowi w swojej bezmyslnosci.
środa, lipiec 30, 2008 at 6:41
Strasznie mi się podoba to zdjęcie z widelcem!
środa, lipiec 30, 2008 at 6:49
… i troche w kontekscie zombi… ;))
środa, lipiec 30, 2008 at 8:44
hehe :D
poniedziałek, sierpień 4, 2008 at 6:35
a niebo jest tuż…
poniedziałek, sierpień 4, 2008 at 9:10
Darku >> dokladnie :)