• Strona główna
  • .03.2005
  • kontakt

weaving the web…

Kanały:
Wpisy
Komentarze

przepraszam, czy tu pija?

7 lipiec 2009 autor: pajeczaki

niedawno wpadlo mi w rece wydawnictwo propagandy. kultowy (tak tak) film pt FALA. niektorzy czytelnicy wiedza o co chodzi, ale przypomnijmy za wiki:
“Fala – Jarocin ‘85 - polski film rockowy dokumentujący Festiwal Muzyków Rockowych w 1985 r.”
sam film widzialam kiedys, lata temu.
oczywiscie, mozna ten film kupic na dvd, ale pewnie latwiej go zobaczyc w sieci. na youtube oczywiscie.

przyznaje, ze gdy go zobaczylam ponownie, przezylam maly szok… i nie chodzi tylko o muzyke (swietna, wiadomo), ale o klimat tamtych lat.
moi drodzy.
powiem krotko. wtedy, bylo jedno wielkie NIC. a przeciez ludzie wspominaja tamte czasy z wielkim rozczuleniem! jednak ja, patrzac na tamte zdjecia, nie moglam oprzec sie wrazeniu, ze wiele prawdy jest w stwierdzeniu klasyka, ze “Nie ma czegoś takiego jak stare, dobre czasy. To tylko nasza zjebana optyka.”
nie bylo internetu. komorek. toitojow… zero samochodow. widok konsolety, obudowanej surowymi dechami, z naciagnieta na to przezroczysta folia mnie rozwalil.
ale muzyka. i ta energia. to bylo najwazniejsze.
a teraz mamy 2009 rok.
i czytam relacje z festiwalu opener:
“Paulina Warzywoda jechała pociągiem “Słoneczny” z festiwalu Opener. To tani pociąg, bilet kosztuje ok. 20 zł. Wagony są jednak w dobrym standardzie – dwupoziomowe, klimatyzowane – Na dwie godziny przed dojazdem do Warszawy wyłączono klimatyzację. Zrobiło się strasznie gorąco, w wagonie było trzy razy więcej ludzi niż powinno być. Nie było ani jednego otwartego okna, tylko jeden lufcik, który nie wpuszczał wystarczająco dużo świeżego powietrza. Siedzieliśmy bez koszulek, woda skraplała się z sufitu”
czytam i sie smieje. maly dramat, brak klimatyzacji.
oczywiscie. mamy rok 2009, komorki, internet i fajne toitoje i swoje wyobrazenia.
ale kochani! to nie zwalnia od myslenia.
mozna byc optymista i wierzyc, ze szacunkowe 60tys ludzi, w jednym momencie przemiesci sie bezkolizyjnie z koncertu do domu. bo podobno wiara czyni cuda?
a powaznie.
nawet jesli czasy sie zmienily, to nasza mentalnosc niestety nadal troche kuleje.
w konkretnym przypadku openera:
owszem, za malo toitojow. bo ich zawsze jest za malo.
nawet taki sikacz openerowy (piwem tego nie nazwe), jest moczopedny. ale czy to tlumaczy panow, ktorzy nie majac ochoty stac pokornie w kolejce, sikaja za toitoje? nie. a jeszcze ta cholerna grawitacja, tworzaca piekne kaluze od strony kolejkowiczow…
za malo wagonow? pewnie tak. ale czy ktos przytomny wciska sie w nabity do granic rozsadku wagon w pociagu slonecznym, liczac na komfort i wygode?
brakuje mi sily na podsumowania. powiem jedynie, ze myslenie “place i wymagam” jest swietne, ale nie sprawdza sie w praktyce. bo na zmiane mentalnosci jeszcze musimy troche poczekac. tak po stronie organizatorow, jak i samych festiwalowiczow…

Napisane w where is My Mind... | Otagowane muzyka, opener2009, Polska | 28 komentarzy

Odpowiedzi: 28

  1. w dniu 8 lipiec 2009 @ 00:34 analog

    wystarczy:
    nie jezdzic na festiwale typu o!pener
    jezdzic samochodem

    i dla rownowagi dodam
    na udstok jezdzi ze 200000 tys luda (gownie pocionkami)
    i raczej nie czyta sie takich wstrzasajacych relacji w prasie

    a pozatem tradycyjnie

    panksnotded!
    (jade zobaczyc brainsow)


  2. w dniu 8 lipiec 2009 @ 00:39 aselniczka

    Jednak mam zawsze dzikiego farta z tym Słonecznym :)))
    Te toitoje między worldem a mainem faktycznei były słabe. Ale te między miasteczkami całkiem do przyjęcia. Rzadko się stało w kolejce :))
    No i ostatniego dnia w zasadzie nie jadlam. Bylam głodna, ale jak pomyślałam o tym ciężkim żarciu topionym w tłuszczu, albo takim całkiem bez smaku, to już wolałam przeczekać głód :))


  3. w dniu 8 lipiec 2009 @ 09:31 pajeczaki

    analogu >> w takiej masie wystarczy kilku burakow zadymiarzy i juz brakuje sposobu co z tym zrobic. gazem w ludzi? slabe to bylo.
    brainsi – wiem. nie bylam na ich ostatnim koncercie w wawie i mam gule.
    a dzis w pozn. tez wiem.
    …
    asel >> bo Ty to juz jestes stary wyjadacz ;) i nie marudzisz z byle glupoty.
    publicznosc tego festiwalu to temat na oddzielny watek ;D
    tak – pisze o tamtych przy world. ludziom/panom nie chcialo sie biegac do tych drugich i bylo jak bylo.
    ogolnie (organizacyjnie) wiele spraw na plus, ale kilka na minus. organizator powinien wziac pod uwage, ze nie wszyscy beda karnie sluchac polecen grupki “ochroniarzy” i wkradnie sie chaos.
    a muzycznie? to moze tez cos skrobne. ku pamieci ;)


    • w dniu 8 lipiec 2009 @ 09:42 analog

      na tym ostatnim >10 lat temu?
      bylismy i co nieco palilismy ;)


      • w dniu 8 lipiec 2009 @ 10:49 pajeczaki

        10 lat, albo i wiecej?
        “co nieco” yhmmm
        :D


  4. w dniu 8 lipiec 2009 @ 19:57 aselniczka

    Uff. Zara będzie relacja foto. Łącznie z tymi toitoiami makabrycznymi..


    • w dniu 8 lipiec 2009 @ 20:30 pajeczaki

      swietnie! bo mnie sie w temacie zdjec nawet palcem w bucie ruszyc nie chcialo :]
      /ale izraela sobie poczatek komorka skrecilam http://www.youtube.com/watch?v=MTQ6NHiYh60


  5. w dniu 8 lipiec 2009 @ 20:53 sad.a.5

    Dobrze bylo sobie przypomniec Fale, dzieki i za poczatek Izraela komorka, tez, Pajeczaki:)


    • w dniu 8 lipiec 2009 @ 21:05 pajeczaki

      Sad.a.5 >> :)) prosze uprzejmie!
      bardzo mnie ciekawilo jak zagraja i naprawde dali rade :)
      /ps. mail doszedl mam nadzieje??
      usciski!


  6. w dniu 8 lipiec 2009 @ 23:37 jakim

    Przejrzałem listę artystów i ziewnąłem, pop napada ;-P Ostatni raz jak byłem na festiwalu to wracałem rankiem na pole namiotowe z Nieznaną Przyboczną, w samych majtach, bo spodnie gdzieś zgubiłem. A tojtoj to był las pięć metrów za namiotem i liść. I tak dobrze, że nie szyszka. Ta młodzież dzisiejsza to rozpieszczona jest, sacre bleu.


    • w dniu 9 lipiec 2009 @ 10:14 pajeczaki

      ale, ze przynajmniej w majtach to Ci sie chwali :D


  7. w dniu 9 lipiec 2009 @ 15:58 zet00

    ale Nieznanej
    …

    standardy zmieniają się szybko
    ludzie nie


  8. w dniu 9 lipiec 2009 @ 18:35 makowski (po Pra-pra dziadku Mirza)

    …owszem, za malo toitojow. bo ich zawsze jest za malo…
    ja pszprszm (a bo mnie to…), ale jak JA (no, z Koleżanką i Kolegą ;–) robilem jarocin — to Tojtojow (nazywanych wtedy toaletami) — nie brakło.
    (nawet Bezpieka to przyznaje w materjalach IPN ;–)
    a i dziś w jarocinie — też jest (było, w 2008) chyba akurat…
    …………………………….
    dodajmy, że „jarocin” — to był MAŁY festiwal (8 – do18 tys ludzi max. dane z pamięci)
    ale jak kto lubi imprezy powyżej 20 tys. ludzi…
    (= jego wybór.)
    …………………………….
    a Ludzie
    >> Zet (z o.o.)
    są zawsze tacy sami; ale w Masie — przekraczają masę krytyczną…
    (wyjątkiem było kilka festiwali z lat 60; i to nie u nas… i tosenevrati.)


    • w dniu 9 lipiec 2009 @ 20:08 pajeczaki

      MrM >> no wiem /o Jarocin
      tylko, ze jesli nawet jakis procent z przyslowiowych 5tys postanow sikac za scena, a nie w kibelkch, to moze byc problem. w wiekszej masie burakow znajdzie sie wiecej, a i inni ludzie nie reaguja. ja np opierdalam jak ktos sie wpycha w kolejke, bo na ciaze nie wyglada (chociaz niepelnosprawnosc umyslowa moge podejrzewac)
      pozniej taka osoba staje sobie przy wyjezdzie i ma gdzies innych, bo ON. rozwiazan jest kilka, ale co mnie to :)
      na prawdziwych homo festivalus jeszcze musimy troche poczekac ;)


  9. w dniu 9 lipiec 2009 @ 21:03 zet00

    nigdy nie byłem na żadnym festiwalu
    jakoś tak wyszło
    a poza tym lubię
    jak z saksofonu popluje mnie saksofonista
    poczuć pot perkusisty
    nadepnąć gitarzystę
    i takie tam
    niuanse wynikające z małej sali i niewielkiej publiki
    ale
    podobno atmosfera w tym roku była genialna
    ja nie wiem
    czy w tym całym ogóle
    warto zwracać uwagę na tojtoje i buraków,
    czy lepiej olać, przemilczeć
    zostawić pozytywne wrażenia tylko

    >>panie mirza
    z badań naukowych i analiz
    jakie przeprowadziłem
    przy okazji i bez też (ponoć okazja jest zawsze)
    masa krytyczna wynosi 3 (trzy) sztuki
    ludzkość by tego nie przetrwała
    bez zmian
    ho ho ho


  10. w dniu 9 lipiec 2009 @ 21:19 pajeczaki

    Zet >> ja lubie nie tyle festiwale, co muzyke :) dla Ministry przecierpialam nawet w Stodole, chociaz wiadomo – syf (co z tego, ze atmosfera)
    na burakow oczywiscie, ze warto. ZAWSZE. nie sa sednem festiwalu (bo o tym moze cos nabazgrze pozniej), ale skutecznie utrudniaja zycie. mozemy ich ignorowac, nastepnym razem bedzie wiecej.
    oczywiscie ja sobie radze (bo nie z jednego pieca chleb itd), ale ogolna ocena jest taka wlasnie :) a od hurrrrraaaoptymizmu medialnego jestem daleka, bo konfrontujac wrazenia z pola (czesciowo na biezaco), z tym co mowia w mediach, momentami nie moglam uwierzyc, ze jestem na tym samym festiwalu ;)


  11. w dniu 9 lipiec 2009 @ 22:02 zet00

    FNM podobno rewelacja?
    rzeczywiście?
    podoba mi się co patton robi bez nich
    kasy chyba im brakuje ;)


    • w dniu 9 lipiec 2009 @ 22:06 pajeczaki

      FNM? moim zdaniem najlepszy koncert festiwalu (z tych co widzialam oczywiscie)
      :))
      a Patton to demon, chociaz pozostalym tez niczegonie brakuje ;)


      • w dniu 10 lipiec 2009 @ 08:24 aselniczka

        Patton to przede wszystkim mój przyszły mąż1 :)))
        (IMHO Q-Tip był lepszy, ale to trzeba, jak podejrzewam, lubić hiphopki. Choć kumpeli, która nie przepada, też się podobało. Na FNM trochę szwankowało nagłośnienie :/)


        • w dniu 10 lipiec 2009 @ 14:54 pajeczaki

          Patton jest juz zajety! moj Ci on ;P ;P do padaczki dzwiekowej na main juz sie przyzwyczailam, momentami byla masakra. jedna z rzeczy do poprawki! :)


          • w dniu 10 lipiec 2009 @ 15:21 aselniczka

            Onie, BYŁAM PIERWSZA!!
            No włąśnie nie pamiętam takich problemów z nagłośnieniem wcześniej.. Ale też wcześniej z reguły stałam dużo bliżej.
            (W tym roku ani razu nie trafiłam pod samą scenę. Ale też nie było niczego, co byłoby tego tak bardzo warte :/)


            • w dniu 10 lipiec 2009 @ 15:48 pajeczaki

              :))) bic sie z Toba nie bede, bo znasz takie jakies sztuczki… ;))
              problem zaczyna sie tuz za “wieza”. dzwiek faluje i czasami zanika itd. niestety naklada sie tez to co dzieje sie na innych scenach. zreszta wiadomo.
              mnie tez raczej nic nie sciagnelo blizej :)


  12. w dniu 9 lipiec 2009 @ 22:34 zet00

    kupiłem sobie taką płytę zu
    patrz co ten gość z nimi wyczynia


    • w dniu 10 lipiec 2009 @ 10:55 jakim

      Bas nawet daje radę. Przekąszę więcej.


    • w dniu 10 lipiec 2009 @ 14:55 pajeczaki

      fajne! dzieki za podszepty :)


      • w dniu 10 lipiec 2009 @ 23:49 zet00

        tu się sporadycznie pokazują podszepty


  13. w dniu 10 lipiec 2009 @ 08:43 makowski (M&M.)

    zgadzam sie z Przedmówcami i dodam,

    …na prawdziwych homo festivalus jeszcze musimy…

    że największy koncert, na jakim byłem — to cca 120 a może nawet 140 tys. ludzi.
    ale to było w Enerde; i tam panował prządek
    (i tosenevrati — wiec nie ma na co czekać; ;–)


    • w dniu 10 lipiec 2009 @ 15:01 pajeczaki

      MrM >> no bo w Enerde… ;))
      ludzie nie maja porownania.
      a wystarczylo postawic jakas babcie klozetowa i takich leszczy pradem… hehe
      itd.
      no. nie ma co czekac, trzeba uciekac ;)



Komentarze zablokowane.

  • flickr.pajeczaki

    zrzutB16

    piernik

    17122009syrena

    More Photos
  • RSS pajeczaki.tumblr

    • Kulturka!
    • 17122009zamkowy
    • 17122009marszalek
  • RSS słucham

    • Leftfield – Live @ Homelands England
    • RockGalicja – 29. rewolucja
    • RockGalicja – 28. pierdoleni politycy
    • RockGalicja – 27. i dont want
    • RockGalicja – 26. religia
    • RockGalicja – 25. guma
    • RockGalicja – 24. puste miasta
  • All rights reserved
  • patagonia
    ...
    tweetdeck
  • Twitter Updates

    • http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/kultura/sobiepan-wankowicz---rozmowa-z-aleksandra-ziolkowska-boehm-(cz--i),49989,1 2 weeks ago
  • Tagi

    antykoncepcja archiwum blog blogi buty cdq Centralny choroba codziennosc film Fotografia internet Katyn koncert kosmita kot kultura 2.0 las Laurie Anderson miasto cieni mug-shots muzyka NASA obyczaje oskary osobiste pajeczaki Pearl Jam polityka Polska praca Praga psy reklama snieg swieta tabelka Tibet tu bylo kino Tybet Warszawa wielkanoc youTube zima zrzuty
  • Countomat - licznik oraz statystyki webowe (Statystyki i Analiza danych, Wykresy, Licznik, Dane statystyczne)
    Free PageRank Checker
  • Meta

    • Zaloguj się
    • Kanał RSS z wpisami
    • Kanał RSS z komentarzami
    • WordPress.com
  • kto.szuka.ten.znajduje

    • grudzień 2009 (7)
    • listopad 2009 (6)
    • październik 2009 (5)
    • wrzesień 2009 (3)
    • sierpień 2009 (7)
    • lipiec 2009 (7)
    • czerwiec 2009 (3)
    • maj 2009 (3)
    • kwiecień 2009 (7)
    • marzec 2009 (9)
    • luty 2009 (4)
    • styczeń 2009 (5)
    • grudzień 2008 (1)
    • listopad 2008 (3)
    • październik 2008 (2)
    • wrzesień 2008 (1)
    • lipiec 2008 (4)
    • czerwiec 2008 (1)
    • maj 2008 (2)
    • kwiecień 2008 (1)
    • marzec 2008 (7)
    • luty 2008 (5)
    • styczeń 2007 (2)
    • grudzień 2006 (2)
    • wrzesień 2006 (3)
    • lipiec 2006 (1)

Blog na WordPress.com.

Motyw: Mistylook wg Sadish.